wtorek, 11 sierpnia 2015

Rozdział 3

Wyszli po za bramę i ruszyli ku celowi właśnie weszli do parku Harry poczuł na szyi znajome mrowienie oznacza to że są obserwowani
-Rozdzielić się jesteśmy obserwowani za 15 min w wyznaczonym celu
Matt i Nina kiwnęli zgodnie głowami i się rozdzielili Harry nie zwlekając zaczął uciekać skakał przez murki krzaki i inne przeszkody w końcu udało mu się uciec
I punktualnie dotarł do celu przyjaciele zaraz po nim
-Oto plan najpierw ochrona i kamery kontaktujemy się telepatycznie zrozumiano???
-Tak do której mamy czas???
-do 22.00 no ruszamy
Harry wskoczył na mur i zniszczył kamerę za nim poszła reszta. Zabijali jednego ochroniarza po drugim i niszczyli kamery właśnie wybiła 20.00 gdy wyeliminowali ochronę i ostatnią kamerę.
„„teraz Matt ty idziesz tylnymi drzwiami tylko cicho Nina ty wejdź przez strych zlokalizuj sypialnie i uśpij dzieci środkiem nasennym ja wejdę przodem i zniszczę centrum monitoringu i ci pomogę no już już mamy mało czasu””
Harry wszedł bez problemu do domu odnalazł centrum i otoczył je zaklęciem wyciszającym
-Bombardo Maxima szepną i zamkną drzwi gdy je otworzył pokój był zdemolowany następnie poszedł na piętro by pomóc Ninie
„„Nina gdzie jesteś””
„„ Pierwsze piętro pokój na końcu korytarza”” usłyszał w głowie głos Niny
„„Matt a ty???””
„„już do was idę””
Harry poszedł do pokoju gdzie była Nina otworzył drzwi akurat w momencie gdy Nina trzymała chusteczkę przy twarzy 11 letniego chłopca
„„ile było dzieci???””
„„dwójka dziewczynka i chłopak””
„„ a znalazłaś sypialnie ich rodziców””
„„nie jeszcze nie””
„„ale ja znalazłem”” w tym momencie do pokoju wszedł Matt bardzo zadowolony z siebie
„„z czego się tak cieszysz, gdzie oni są, mam nadzieje ze ich nie uśpiłeś””
„„oczywiście że nie, zakneblowałem ich i wyciszyłem salon””
„„weź mnie nie strasz”” Ninie wyraźnie ulżyło tak samo jak Harry’emu
„„dobra weźmy te dzieciaki i chodźmy Nina poszukaj i zabierz wszystkie rzeczy
Które są wartościowe i takie które chciała byś zatrzymać mamy półtorej godziny””
Tak jak Harry powiedział tak też zrobili gdy zeszli do salonu Harry zobaczył
Przestraszoną kobietę i mężczyznę w wieku 40 lat podszedł do niego i zdjął mu opaskę z oczu i powiedział
-jeśli chcesz by twoje bachory przeżyły oddaj pieniądze
-proszę weźcie wszystko tylko nie moją żonę i dzieci
-zielony rozwiąż mu ręce podaj mi kartkę i długopis
Po chwili trzymał w ręku potrzebne mu rzeczy następnie podał to posłowi
Mówiąc:
-spisz mi tu hasła do twoich kart bankomatowych jak i kart kredytowych
Mężczyzna powoli drżącą ręką pisał nr gdy skończył Harry podał tę kartkę żonie by ona zrobiła to samo gdy skończyli Harry podał kartkę Mattowi
-Jak przyjdzie czerwona wręcz jej tę kartkę i te karty niech wyciągnie pieniądze z banku
-tak szefie
-No a teraz drogi pośle pójdziemy do twego sejfu i mi go grzecznie otworzysz
Zapewne ty i twa żona macie osobne sejfy zgadza się ???
-nie proszę nie zabierajcie naszych oszczędności
-wież wisisz jakiś 1 milion memu szefowi więc sam widzisz że muszę je wziąć chyba ze chcecie bym was zabił
-nie dobrze zaprowadzę cię do sejfu ale nie krzywdź mojej rodziny
-no i widzisz lepiej jest być grzecznym a teraz chodźmy pchną posła
I skierował się w stronę Matta mówiąc
-Ty idź z żoną do drugiego sejfu
-zrozumiałem
W tym Momocie do salonu weszła Nina z torebką w ręce Matt dał jej kartkę i wyszedł tak samo jak Harry ona zaś udała się do banku
-No już otwieraj bo zaraz twe dzieci będą wąchały kwiatki od dołu
Poseł otworzył sejf i usiadł skulony na podłodze zaś Harry go opróżnił
Potem wrócili do salonu gdzie zastali siedzącą na fotelu Ninę
-szefie udało mi się wyciągnąć z kąta jakieś 1 mln 600 tyś
-U mnie jest jakieś 400 tyś
-To już 2 mln wież czerwona nienawidzę kłamców a ty???
-ja też
Harry skierował się rękę na głowę mężczyzny i szepną
-Avada Kedavra
I facet padł trupem po chwili wszedł sam Matt i uśmiechną się do nich
-Mam tu 2 mln ta suka próbowała mi zwiać więc ją zabiłem
-to dobrze teraz zabijmy te dzieciaki spalmy te ruderę i się zmywajmy
Z tond
I tak też zrobili gdy dotarli do domu była już 22.00 Harry poszedł do pokoju
By wziąć prysznic gdy wszedł zastał tam tego samego mężczyznę udając że go nie widzi podszedł do szafki wziął ręcznik i poszedł do łazienki po jakiś pół godziny wyszedł miał zamiar wyjąć czystą bieliznę lecz powstrzymał go Kira kładąc rękę na drzwiach szafki
-czemu mnie ignorujesz???
-hmmm pomyślmy może dlatego że chcę cię sprawdzić
-to wiedz że moja cierpliwość ma granice zamierzam cię zerżnąć tak że już z łóżka nie wstaniesz mały.
-chyba nie wiesz do kogo mówisz
Harry stał plecami do kiry nagle poczuł rękę która próbuje wedrzeć się pod ręcznik momentalnie się odwrócił i pchną Kirę na łóżko by po chwili wejść na niego i zedrzeć z niego szlafrok który miał na sobie i pod którym nic nie miał
Oblizał się i zaczął całować Kirę co chwila schodząc niżej i niżej zostawiając mokre ślady w końcu dotarł do sutków zaczął je przegryzać i lizać na przemian a Kira jęczał z rozkoszy w końcu zostawił je w spokoju i zaczął schodzić niżej w końcu doszedł do stojącego członka kiry by wziąć go w usta zaczął go lizać i ssać
Aż poczuł nasienie lekko wypływające z jego penisa więc zaprzestał i usłyszał jęk straty
-nie dojdziesz dopóki ja ci nie pozwolę zrozumiano???
W tym momencie Harry schylił się po pocałunek i wsadził jeden palec do odbytu Kiry zaczął nim ruszać następnie dodał 2 i 3 palec a gdy uznał że jest gotowy wyją je zaprzestając pocałunku i jednym płynnym pchnięciem znalazł się we wnętrzu Kiry ten krzykną z bólu a Harry nie zważając na jego jęki zaczął z niego wychodzić i wchodzić w końcu ból przeistoczył się w cudowne uniesienie
Zaczęli wychodzić sobie naprzeciw aż w końcu Kira doszedł a zaraz po nim Harry

Który upadł na niego dysząc ciężko po chwili wstał wyszedł z niego i położył się obok i czekał aż Kira zaśnie by muc go przenieść do pokoju na wprost tak jak zawsze to robi z kimś kogo uważa za zabawkę do łóżka gdy to zrobił położył się na łóżku uprzednio zamykając drzwi i od razu pogrążył się w krainie Morfrusza .

1 komentarz:

  1. Witam,
    o tak misja się powiodła i co mi się podoba, Harry dominował....
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń