Był to dopiero pierwszy
dzień w domu a Harry już uciekał ale co się dziwić
Miał dość życia jako
pupilek Dumbledor’a czy życia jako złoty rycerzyk .
Harry wziął 2 eliksiry
wielosokowe i ruszył do łazienki.
-Co się stało Potter?
Odezwał się Dudley zmęczonym głosem widać było że nie chce
powtórki co prawda Harry eksperymentuje na nim co jakiś czas ale
tylko w tedy gdy chce jakiejś ekstremalnej ucieczki która dodaje
adrenaliny.
Harry podszedł do niego i
wyrwał mu trochę włosów jak i sobie.
-Ała za co to!!!
-ciii zamknij się zaraz
zobaczysz.
Zielonooki włożył do
jednej fiolki trochę włosów Dudleya a do drugiej trochę swoich i
potrząsną nimi potem dał Dudleyowi fiolkę ze swoimi włosami
-Potter co ty?
-masz pij sykną chyba ze
chcesz być być sierotą?
Poskutkowało jego
głupiutki kuzynek wypił wszystko Harry zrobił to samo po chwil
spojrzał w lustro i Zobaczył twarz Dudleya nie swoją uśmiechną
się do siebie i popatrzył na kuzyna ten spoglądał na Harryego
przerażony
-D… dobra c… co to ma
znaczyć???
-przez jeden dzień masz
mnie udawać zrozumiałeś młotku czy mam ci powtórzyć???
-dlaczego ja nie możesz
znaleźć sobie kogoś innego???
-nie a teraz chodźmy i
nie zapomnij wrócę około 17.30 o tej porze eliksir przestanie
działać i lepiej żebyś się znalazł pod schodami o 17.00 bo
pożałujesz.
Jego kuzyn nic się już
nie odezwał więc ruszyli na dół poinformować resztę rodzinki,
gdy weszli do salonu ciotka chciała przytulić lecz widząc ten
wzrok
pełen lodu i chęci
mordu aż się wzdrygnęła i od razu wiedziała że to nie jest
jej synek popatrzyła na
Dudleya w ciele Harrego i pisnęła
-coś ty zrobił memu
synowi???
-to tylko tymczasowe wrócę
jutro o koło 17.30 do tej pory róbcie co chcecie tylko nie właźcie
mi do pokoju bo pozabijam. Zrozumiano???
wszyscy zgodnie pokiwali
głowami więc Harry wziął pelerynę-niewidkę i inne potrzebne mu
rzeczy i wyszedł z domu wyszedł poza Privet Drive i skierował się
na Misteria Road i
oczywiście Czuł ze ktoś go obserwuje
„Pewnie Snape”
pomyślał i zaczął biec przez park skakać przez krzaki ogrodzenia
itp. Dotarł do jakiegoś bloku i ukrył się w nim wtedy jego
eliksir przestał działać więc wyjął pelerynę-niewidkę nałożył
ją na siebie i ruszył w dalszą drogę. W końcu dotarł w
zamierzony cel staną przed wielką rezydencją ściągną
pelerynę-niewidkę i jednym susem przeskoczył bramę, pobiegł do
drzwi i nacisną dzwonek 4 razy jak zawsze drzwi się otworzyły i od
razu poczuł znajomy ciężar wszędzie rozpoznał by te blond włosy
(autor: nie będę opisywała postaci wszystkie są na zdjęciach)
„Nina” pomyślał ona i jej brat bliźniak są jego walniętymi
przyjaciółmi jak i jego podwładnymi jeśli chodzi o sprawy mafijne
jest strasznie porywcza i spontaniczna ona i jej brat nie mają
krewnych gdyż wszyscy oprócz nich zginęli w wypadku samochodowym a
oni trafili do sierocińca lecz nie na długo po pewnym czasie z
niego uciekli i błąkali się po ulicy aby przeżyć kradli w tedy
też Zig ich przygarną mieli wtedy 9 lat.
-Harry ty wież jak za
tobą tęskniłam???
-wiem Nina ja za wami też
ale postaraj się mnie nie udusić.
Dziewczyna zachichotała i
odsunęła się od przyjaciela wtedy odezwał się Matt.
-Cześć Harry czy ty
zawsze musisz wszystko zrobić inaczej?
Uśmiechną się i
podszedł by uściskać Harryego jak brata w końcu go za niego
uważał po chwili wepchną go do domu zamykając za sobą drzwi.
Teraz stali w bogato
zdobionym holu podłoga była z marmuru a na ścianach wisiały
zdjęcia jakiś mężczyzn i kobiet na wprost wejścia były schody
prowadzące na piętro
„echhh nic się tu nie zmieniło” taka myśl przyszła Harry’emu
do głowy odwrócił się do Matta i Niny.
-Gdzie jest Zig??
-Czeka na ciebie w
gabinecie szefie.
Te słowa które
powiedział Matt oznaczają że jest jakaś misja Harry nic już nie
mówiąc skierował się do gabinetu Ziga które mieściło się na
piętrze niedaleko pokoju w którym kiedyś mieszkał Harry nawet nie
zauważył kiedy staną przed wielkimi mahoniowymi drzwiami nawet nie
zdążył zapukać gdyż usłyszał
-Kto tam???
-To ja Zig chciałeś się
zemną widzieć.
Powiedział Harry
otwierając drzwi. Siedzący przy biurku Zig klasną w dłonie i z
pod biurka wyszedł mężczyzna miał może ze 26 lat był o 4 lata
młodszy od Ziga miał dłuższe włosy związane w kucyk wysoki
szczupły umięśniony miał niebieskie szare oczy na widok Harrego
mrugną i oblizał się a na policzku miał spermę gdy wychodził
kołysał uwodzicielsko biodrami nawet Harry pragną go przelecieć
gdy drzwi się zamknęły Harry spojrzał na zakłopotanego ojca bo
uważał go za niego
-widać że znowu
znalazłeś sobie zabawkę do łóżka tatuśku???
-Daj spokój Harry ty
także chciałbyś go przelecieć.
-A raczej on mnie.
-możliwe jak chcesz to
dziś jest twój ale to dopiero po misji jaką ci zafundowałem
-wreszcie zaczynasz do
rzeczy więc kogo tym razem???
Zig wstał podszedł do
Harrego i uściskał go jak syna potem wrócił za biurko wyciągając
teczkę i podając ją Harremu
-na ulicy Riven Right dom
nr 15 to na drugim końcu miasta macie wybić całą rodzinę
wcześniej odbierzcie od pana posła pieniądze
-ile???
-jakieś 900 tyś. Z
nawiązką to jakiś 1 mln jeśli będzie ich więcej resztę
Weście i podzielcie
między sobą jeśli znajdziecie jakieś wartościowe rzeczy to też
się nimi podzielcie następnie spalcie dom żeby nie odnaleźli
waszych śladów zrozumiano???
- tak jest powiedz temu
chłopakowi że o 23.00 ma być u mnie w pokoju
-niema sprawy tylko mi go
nie zajeźdź i ma na imię Kira
-albo on mnie masz klucze
do mojego pokoju ???
-tak. łap i uważaj na
siebie
Zig rzucił klucze Harremu
i usiadł w fotelu zaś Harry kiwną głową i wyszedł z pokoju
przesłał przyjaciołom telepatyczną wiadomość „„Zbierać się
ruszamy na misje”” i ruszył do pokoju się przebrać doszedł
do drzwi otworzył je i wszedł do pokoju ściany były pomalowane
na zielono podłoga była wyłożona dywanem a gdzieniegdzie było
widać panele szafki były zakurzone tak jak łóżko i inne meble
znajdujące Harry oczyścił pokój i sięgną do szafy gdzie czekał
na niego jego kostium bojowy były to czarne spodnie czarna bluza jak
i czarny płaszcz i maska tego samego koloru miał też katanę którą
kupił mu Zig na 8 urodziny jak i shurikeny czy też wiele innych
przydatnych w zabijaniu rzeczy ubrał się szybko i zszedł na dół
w holu czekali już na niego Nina i Matt Nina też była ubrana na
czarno tylko że miała czerwoną maskę Matt też tyle że on miał
zieloną maskę
-Gotowi???
-Tak.
-To ruszamy na drugi
koniec miasta na ulice Riven Right dom nr 15 robimy to co zawsze.
Po chwili wyszli z domu.
Witam,
OdpowiedzUsuńmają misję, czyżby to Snape właśnie go obserwował, Harry ma być na górze ;]
Dużo weny życzę Tobie...
Pozdrawiam serdecznie
k851t0lvvrr669 realistic dildo,Butterfly Vibrator,male sexy toys,vibrating dildos,black dildos,G-Spot Vibrators,Bullets And Eggs,realistic dildo,horse dildo a261a3ifwii253
OdpowiedzUsuń